"Jesteś zwycięzcą!" - solidna MOTYWACJA ?! czy tylko "suplement"?

DODANE 16.10.2018

Jak nie odkładać na później ? Motywacja nie tylko w treningu personalnym.

Jak się motywujesz? Masz jakieś hasła motywacyjne? muzykę? przemówienie motywacyjne? Filmy?

Jaki długo trwa u Ciebie taka motywacja? Dzień, dwa, czy tydzień?

Pewnie opada tak samo szybko jak powstała… niestety.

Te wszystkie „suplementy motywacji” to dodatek do prawdziwej motywacji, która musi być praktyczna i długoterminowa.

Jak działać bez odkładania na później?

Każdy cel i każde zadanie, które mamy do zrealizowania ma swoje siły pchające (wszystko co cię zachęca do realizacji celu) i siły hamujące (wszystkie powody do niewykonania zadania)

Motywacja nie jest łatwym procesem, ponieważ jest kilkadziesiąt wzorców, które zazwyczaj są ze sobą powiązane. (Niewłaściwe standardy – za wysokie, za niskie, Idealnie albo wcale – perfekcjonizm, Nieświadomość problemów i kosztów i wiele innych...)

Motywacja to proces indywidualny

Skupiając się na moim przykładzie, bo oczywiście rozpatrujemy to indywidualnie.

Największym moim problem z motywacją, który często identyfikuję jest związany z „matrycą GRATYFIKACJI”.

Na początku drogi jakiegoś dużego projektu podchodzę bardzo zero – jedynkowo. Nie widzę rezultatów, mimo, że wykonałem jakąś część pracy, która składa się na całościowy cel.

Ale ja koniecznie już potrzebuję efektu i sukcesu, a skoro nie mogę go osiągnąć zaraz po rozpoczęciu działania, albo jest on nie widoczny – to po co mam zaczynać… odkładam na później.

Jest to bardzo częsta matryca pojawiająca się u moich klientów. Przychodząc do mnie pracując nad swoją sylwetką i zdrowiem. Po tygodniu "rozruchu"  oczekiwali by znacznych zmian – nowy JA i już ! 

Mimo, że plan działania jest skrupulatnie rozpisany wspólnie na pół roku, lub rok przemyślanej pracy uwzględniając różnego rodzaju możliwe przeszkody, które mogą się pojawić (wyjazdy służbowe, wakacje, choroby) to myślenie jest takie, że już tydzień chodzę i pracuję nad swoim ciałem, a nic nie widzę.

Ewidentnie pojawia się problem z mierzeniem i gratyfikowaniem się tam gdzie robię to dobrze. (Tydzień temu siedziałaś/eś i myślałeś o tym co zrobić, a dzisiaj już jesteś z przygotowanym planem i w pierwszym tygodniu pracy nad lepszym ciałem)

Często odczuwamy frustrację, niezadowolenie z siebie, brak progresu i widzę brak zmian.

Warto wtedy zastanowić się i duży cel (sylwetka sportowa) podzielić na mniejsze (usprawnię ciało poprzez rozciąganie i mobilizację), które niewątpliwie jest elementem potrzebnym do osiągnięcia głównego celu.

Warto zadać sobie pytania

Po czym możesz poznać, że wykonałaś/eś progres?

Jak dostarczyć sobie gratyfikacji i satysfakcji związanej z wykonanym progresem?

Motywacja jest procesem, który potrzebny jest zaplanowania i zbudowania indywidualnego modelu oczekiwań i tempa uzyskania wyników. Przeznaczenia czasu na analizę i zbudowanie gratyfikacji pasującej do planowanego zadania (Jeśli zrobię 3 treningi w tygodniu, na weekend obejrzę seriale)

POWODZENIA !