Kur… trenerzy z doskoku w JEANSACH u Was też ?

DODANE 20.09.2017

Uczelnia wyższa, w zasadzie profesor na tej uczelni utwierdził mnie, oraz moich kolegów z roku, że najważniejszy jest #SZACUNEK do samego siebie i osoby z którą współpracujesz, spotykasz się (obojętnie na jakich płaszczyznach jest ta zależność)itp.

W mega słoneczny dzień (pech chciał, że jak przyszła sesja to zawsze było gorąco - na dworze oczywiście :)) cały rocznik ubrany stosownie do sytułacji w garnitury (nie w dresy) czeka na godzinę sądu - egzamin.

2 minuty przed zamknięciem drzwi na salę wpada kolega w stylowej polówce z postawionym kołnierzykiem (takie czasy:)) w okularach przeciwsłonecznych. Pewnym krokiem prawa noga - lewy bark przechodzi przez aulę i zajmuje miejsce.

Profesor wstaje z krzesł...  i wtedy (jak widać) pada tekst, który zapamiętam do końca życia. " Panie Kowalski, a Pan na plażę przyszedł ? Proszę opuścić salę i przemyśleć swój strój - nawet nie z szacunku do Mnie, ale do Pana kolegów i koleżanek, którzy potrafili przyjść stosowanie ubrani w ten upalny dzień." Kolega wyszedł szybciej niż Pendolino rozpędza się do setki.

W nagrodę otrzymując 2 termin egzaminu i chwilową opaleniznę na twarzy - prawie jak po tygodniu spędzpnym na Zanzibarze :).

Historia z życia (takie są ponoć najlepsze) nauczyła mnie, żeby od odpowiedniego stroju do danej sytułacji, miejsca, okoliczności okazywać szacunek tej drugiej osobie, z która masz trening, spotkanie, kolację…

Image title


Pracując jako trener i widząc "kolegów" prowadzących trening w stroju dyskotekowo - wyjściowym (dżinsy i koszuleczka w serek ?) Siadam i patrzę, patrzę i zastanawiam się…

O co kaman ? Marian trening to nie wybieg, a lustara nie są po to zebyś się w nich przeglądał ! Ogarnij swoją przysadkę mózgową, podładuj iphone'a, wtedy chociaż jedna komórka w tej symbiozie będzie sprawna. Na następne SKSy, które prowadzisz przyjdź w stroju sportowym i daj przykład. Zacznij od stroju :) sportowego… Pozdrawiam